10.06.2011

Kawa

W przyszłym tygodniu mam bal gimnazjalny. Nie mogę się już doczekać! Jestem pewna, że będzie niesamowicie. Oceny są już wystawione! Poczułam niesamowitą ulgę po ich wystawieniu. Koniec z kartkówkami, sprawdzianami, pytaniem czy zadaniami domowymi. Jeszcze tylko niecały tydzień szkoły i wakacje. Upragnione a za razem przygnębiające. To ostatnie dni z moją klasą... No cóż będę za nimi tęsknić, tyle razem przeżyliśmy jednak czas na nowy rozdział w moim życiu. Już za tydzień go rozpocznę.



Next week I have a high school prom. I can not wait! I'm sure it will be amazing. Ratings are displayed! I felt incredible relief after they are issued. End of  gauges, or homework question. Just less than a week and school holidays. And offers a depressing time. The last day of my class ... Well I will miss them, but we experienced so much together time for a new chapter in my life. Next week it will begin.


Zdjęcia są mojego autorstwa.

Must have? ; )






1.06.2011

Opole - Osówka - Rok

 I am. So I have some time write something here. Maybe from the beginning. two weeks ago I was on a trip to Tel. We visited a beautiful open-air museum village FOR IN Opole. A magical place where time has stood still. Huts, ponds, walkways ... everything so beautiful it makes you want to stay there longer. All the more wonderful because the weather was so nice. The company will not say because there is no need to dwell. They were wonderful. Nat accompanying me throughout the tour, and her brilliant comments <3 is irreplaceable, and through it we cried with laughter. Similarly, the Waldkowi and David. Bravely ran our driver, whose wish had a girl. In short, it was cool. Opolskie zoo and, of course, nothing beats this. There are 10 times more beautiful than in Wroclaw. I will not describe it. Best express the beauty of pictures;)

 Już jestem. Mam chwilę czasu więc coś tu napiszę. Może od początku. dwa tygodnie temu byłam na wycieczce do Opola. Zwiedziliśmy prze piękny skansen wsi opolskiej. Magiczne miejsce, w którym czas się zatrzymał. Chatki, stawy, alejki... wszystko tak piękne, że aż chce się tam zostać na dłużej. Tym bardziej było cudownie bo pogoda nam dopisała. O towarzystwie mówić nie będę bo nie ma co się rozpisywać. Byli cudowni. Nat towarzysząca mi przez całą wycieczkę, i jej genialne komentarze<3 Jest niezastąpiona i dzięki niej płakaliśmy ze śmiechu. Podobnie dzięki Waldkowi i Dawidowi. Dzielnie prowadził naszego kierowcę, na którego chrapkę miały dziewczyny. Krótko mówiąc było super. Oczywiście opolskiego zoo i tak nic nie przebije. Jest tam 10 razy piękniej niż we Wrocławiu. Nie będę go opisywać. Najlepiej jego piękno wyrażą zdjęcia ; )










W zeszłym tygodniu byłam natomiast w Osówce. Ten sam skład tylko ździebko powiększony. Tylko pogoda nam nie dopisała. Musieliśmy wyposażyć się w cierpliwość, wyrozumiałość i kurtki przeciw deszczowe. Jednak naszego optymizmu i zapału nic nie powstrzymało. Zwiedzanie skalnego miasteczka i wejście na górę było świetne. Oczywiście wchodziliśmy na nią z pół godziny a wracaliśmy w 15 (?) min ; ) Również dopisały nam tematy, komentarze i jogurt (ale to następnym razem) : )












Jakby nie patrzeć to już koniec. Koniec roku szkolnego, IIIB i codziennej monotonii, która bądź co bądź odpowiada mi. Będę za nimi tęsknić. Co innego spotykać się kilka razy w miesiącu a codziennie i spędzać ze sobą cały dzień. Razem się śmialiśmy, płakaliśmy i denerwowaliśmy się. III B była najlepszą klasą. Zgrani, odpowiedzialni i weseli. No cóż dotrwajmy do końca i cieszmy się ostatnimi dwoma (?) tygodniami. 17 bal gimnazjalny - wisienka na torcie. 

 Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.

18.05.2011

I'll be back, I promise.

I'll be back, I just have to win the black reality and now I'm here. I know that I lack the systematic but .. so much going on lately. Tours, bonfires, barbecues, assessments, papers, letters ... Oh happening and I can not wait to write about everything here .. But this later ... For 4 days ...





Wrócę, muszę tylko wygrać z szarą rzeczywistością i już tu będę. Wiem, że brak mi systematyczności ale.. tyle sie ostatnio dzieje. Wycieczki, ogniska, grille, oceny, referaty, listy... Oj dzieje się i nie mogę się doczekać aż o wszystkim tutaj napiszę.. Ale to później... Za 4 dni...

3.05.2011

devil tail nabbed

I never knew what love is. I could not define it, or to find amongst a storm of feelings rotating my body and mind. I knew there. But many told about her lips, books and songs. I saw her dance between the wet lips of lovers. She was always close but never was so that I can feel it for yourself. And suddenly I found it. By chance I got to the place where stuck. Rested in the stomach in the dark recesses of the large intestine and the stomach. Reached at her, watched from every angle. Rot. Frowned. Dying. Dying and with it my dreams were dying. Danced together his last opaque cylinder. I held my love in your hand. I wanted to revive it. Force you to dance again, the fiery tango ... Helplessness stopped everything. My love has died on my hands .. Burst like a bubble ...


Wczorajszy dzień był pełen bólu i radości. Radości bo Ojciec Święty został wyniesiony na ołtarze. Uroczystość beatyfikacyjna była piękna. Ukazywała wiarę, wiarę niezłomną i wieczną. Miłość, która wciąż trwa i trwać będzie. Tyle Polaków jak i innych ludzi było tam w Rzymie… każdy z nich chciał oddać cześć słudze bożemu. Jednak wieczorem gdy oglądałam film o Janie Pawle II nie mogłam przestać płakać. Był człowiekiem, który tyle wycierpiał. Był człowiekiem niezwykłej wiary, kto bardziej od niego kochał Boga? Totuus tuus. I nic więcej nie trzeba mówić. Czasem milczenie jest bardziej wymowne od tuzinów słów.

W niedzielę odwiedziliśmy wesołe miasteczko. No cóż trzeba przyznać, że rewelacyjne to ono nie było ; ) Jednak mój braciszek doskonale sobie poradził z nudą i natychmiast postanowił skorzystać ze wszystkich możliwych atrakcji. Po  całej tej zabawie, udaliśmy się na pizzę. Ja nie wiem jak Kuba może zmieścić w swoim brzuszku (!) aż 4 kawałki pizzy. Podziwiam go. : )

Dziś dużo zdjęć, jak nigdy ; ) Są mojego autorstwa, natomiast te na, których jestem ja wykonała Agata.