18.09.2011

Marynarzu...

...łap wiatr w żagle. Właśnie to robię kapitanie. Łapię ten wiatr i razem z nim dryfuję po morzu. No może raczej po jeziorze, na morze jeszcze przyjdzie czas. 

Mam szczęście. Naprawdę, może to tylko zbyt piękny zbieg okoliczności ale jestem niesamowitą szczęściarą. Ostatnio trafiłam na naprawdę cudownych ludzi, którzy po prostu są ze mną. Wiem, że mogę na nie/nich liczyć. Wiem to po dwóch tygodniach (!). Mówią, że w liceum nawiązuje się przyjaźnie na lata. Chyba mają rację, w każdym bądź razie mam nadzieję, że ją mają ponieważ poznałam takie osoby, że nie wyobrażam sobie aby ich zabrakło. 

Są różne typy ludzi. Jedni są źli inni dobrzy. Stara dobra regułka, stereotyp ale czy słuszny? Fakt ludzie są różni i to bardzo. Widać to gołym okiem. Każdy z nas ma swój świat, swoją kartkę papieru i kredki. To tylko od nas zależy jakimi kolorami wypełnimy kartkę. Ale nie wolno nam 'katalogować' innych ludzi. Oceniać po pozorach, wyglądzie. To, że ktoś jest szczupły bądź grubszy nie znaczy, że jednego mamy odtrącać a drugiego wprost wielbić. W imię czego? 'W imię stereotypu kochani'. Strasznie czegoś takiego nie lubię i sama staram się tak nie postępować. Tak staram się, każdy z nas jak tylko pozna nową osobę stara się ją ocenić raz lepiej raz gorzej. Dlatego ja postanowiłam (już dość dawno), że dopóki nie poznam dobrze osoby nie mam prawa jej ocenić. Powiem Wam, że to owocuje i dobrze mi z tym. W końcu, ludzi powinno traktować tak jak sami chcielibyśmy być traktowani. :)

Kilka osób się mnie pytało, czy mam swoją drugą połówkę. ;) Nie moi drodzy nie mam. Na wszystko przyjdzie czas, nic na siłę (!) po za tym jeśli jest mi pisana miłość to prędzej czy później ją poznam. Stanie u mych drzwi zapuka i spyta czy znalazło by się u mnie dla niej miejsce. Zaproszę ją do środka, ugoszczę, poznam. Minie trochę czasu i poznam się na niej czy faktycznie jest warta. Wtedy będę napweno bardzo szczęśliwa, że mnie znalazła Miłość. :]


Piotr Rubik Tolerancja

11.09.2011

Ktoś widział czas?

Wyglądam za okno jak powoli za moich wysokich drzewek wyłania się piękny srebrzysty księżyc. Pełnia, właśnie dziś wszelkiego rodzaju wilczki, wilkołaki i inne ludki rozpoczną swoje noce życie. Wiecie co? Powiem Wam szczerzę, że nie dziwię się wszystkim ‘maniakom’ takowych stworzeń.  W końcu są hmmm tajemnicze a my lubimy ludzi, zjawiska, wszystko co owiane jest sekretem. ;) Ale ten temat zostawmy na następny raz.

Aktualnie, upijam się zieloną herbatą a wokół mnie piętrzą się paczki chusteczek. Tak, dobrze się domyślacie jestem lekko przeziębiona. Zdarłam gardło, mam katar i głowę rozsadza mi ból. Chyba jednak powinnam ubierać kurtkę do szkoły. No ale człowiek uczy się na błędach.   

Powiem Wam, ze już nie mogę się doczekać kiedy drzewa zmienię swój aktualny zielony strój na złoty. Chciałabym już żeby otaczały mnie zewsząd brązy, żółcie i czerwienie. Uwielbiam jesień, to moja pora roku. W zeszłym roku chodziliśmy razem na huśtawki i huśtając się (tak?) najwyżej jak się da podziwialiśmy z góry okolicę. ;) Oj tak i te rozmowy, brakuje mi tego.  Wolałabym aby pewne przyzwyczajenia się nie zmieniały. Tak jak jesień nadchodzi co roku tak wraz z nią powinny powracać nasze nawyki. Długie spacery, ciepły gruby szalik/chusta i długi trencz. I moje ukochane worker boots. Teraz chyba nabędę nowe przyzwyczajenie mianowicie spacery po złotym parku. Angelika cierpliwości, wszystko w swoim czasie! Już niedługo. ;)

A Wy jakie macie plany? Ja mam zamiar zaopatrzyć się w wygodne buty i płaszczyk. Wiem nie mam zbyt dużych wymagań. I dobrze. ;)

Relaxation - Enya

Życzę Wam uroczego niedzielnego wieczoru. :]

6.09.2011

Cały ten (?) świat.

Dziś nie będę się specjalnie rozpisywać. Czekam na sobotę, ponieważ znów jedziemy.
Jest godzina 22:30 i powiem Wam, że jestem padnięta. Wybaczcie mi to chwilowe lenistwo i zaniedbanie ale już w następnym poście postaram się o dłuższą notkę. Jakoś nie mam czasu i pomysłu ale z czasem to się zmieni. Dziś natomiast zostawiam Was z kolejną porcją zdjęć z Hoganem. Jest najwspanialszym i największym koniem na świecie. Osobiście jestem jego fanką numer jeden i uwielbiam go! Został przeze mnie wycałowany, wygłaskany i wyklepany. ;) No cóż uwielbia pieszczoty więc no jak mu odmówić?

3.09.2011

Hogan

Hogan. Ja i on w piękny sobotni dzień. Jak tylko go dosiadłam od razu poczułam jego moc. Jest olbrzymem, spokojnym, pięknym olbrzymem. Rozkochał mnie w sobie. Jest taki majestatyczny i elegancki. Hogan zdecydowanie należy do koni wyrozumiałych i cierpliwych. Uwielbia pieszczoty więc no cóż ciut go rozpieszczałam przed naszą jazdą. No ale sami powiedzcie czy nie jest piękny? Tego nie da się opisać. Trzeba dosiąść konia, żeby zrozumieć moją radość i euforię. Czułam każdy jego mięsień, jak szedł, kłusował (tak to się odmienia?). Na początku nie był skory do współpracy, wolał jak go głaskałam po szyi ale w końcu i on zapragnął popędzić. Czy można się zakochać od pierwszego wejrzenia? Tak, zdecydowanie można. Cieszę się, że tego doświadczyłam. Teraz tylko pragnę systematycznie jeździć. Uda mi się, wierzę w to. :) Pół dnia spędziłam w bajce. W miejscu do, którego chce się wracać. Cisza, spokój, piękne białe konie i cudowni ludzie. Czegóż więcej chcieć? To istny raj na ziemi. Wszystko czego potrzebujemy mamy w zasięgu ręki. Nic więcej nie trzeba. Ktoś mógłby powiedzieć, że lekko mnie ponosi, że przesadzam. Dobrze, każdy ma swoje zdanie jednak ja będę wciąż obstawiać przy swoim. Aby się przekonać czy mam racje trzeba tam być. Pooddychać tamtejszym powietrzem. Bezczelnie się nim zaciągnąć. 
Moje marzenie się spełniło. Dziękuję Ci! Teraz pragnę go kontynuować, chcę być systematyczna i nie poddać się. Boże... ile ja bym dała aby móc jeździć... Wiem, że jeszcze wszystko przede mną, praktycznie całe życie ale... To siedzi gdzieś we mnie od małego, ta wielka miłość, którą chciałabym puścić na wolność aby pogalopowała. Aby puściła wodze i dała się ponieść. Będę do tego dążyć. Dużo pracy jeszcze przede mną jednak dziś zrobiłam pierwszy krok. Oby nie był ostatnim.
Dziękuję Pani Gosiu!

Dziś pierwsza porcja zdjęć za trzy dni będzie kolejna!
 Dziękuję mojemu kochanemu fotografowi :*