Święta minęły, mi tak szybko. Nim się obejrzałam a cała ta atmosfera i otoczka towarzysząca Bożemu Narodzeniu, zniknęła w oka mgnieniu. Tyle przygotowań, nerwów, sprzątania, gotowania etc. na jeden wieczór. By później paść ze zmęczenia, wtulić się w cieplutki kocyk z książką w ręku. Może następne święta będą bardziej interesujące.
Później był Sylwester (najlepszy w moim życiu!). Świetnie się bawiłam w Waszym towarzystwie! Chwilami myślałam, że nie wytrzymam i pęknę ze śmichu. Sztuczne ognie, Wasze śpiewy i filozoficzne przemyślenia o planach na przyszłość - bezcenne.
To wszystko jest już za nami. Chwile, spotkania, na które czeka się cały rok już dawno minęły. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak obudzić się z pięknego zimowego snu i wrócić do rzeczywistości. A kto powiedział, że 'szarej'? : )
Moja rzeczywistość ostatnio nabrała różanych, błękitnych, beżowych i łaciatych barw. Praktycznie każdy dzień jest taki sam. Szkoła - dom, dom - szkoła. Cudowna rutyna? Nie koniecznie. To tylko ogólnikowy schemat. Wbrew pozorom każdy dzień przynosi mi nową przygodę, niespodzianki, rozczarowania, radość, miłość. Staram się nim delektować a nie modlić by już się skończył. Bo kto z nas chce, żeby życie przeminęło mu ot tak, jak pstryknięcie palcami? Na dzień dzisiejszy chcę wykorzystać to co dostałam i dostaję. Chcę każdą emocję, uczucie powoli smakować. Delektować się nim i faktycznie czuć, że żyję.
W pewnym momencie chciałam by czas się zatrzymał. Pozwolił mi nacieszyć się tym co otrzymałam. Jednak on biegnie własnym rytmem. Tyle pięknych chwil mogłabym wydłużyć lub przeżyć jeszcze raz. Na razie pozostają mi tylko wspomnienia, wspomnienia tak piękne i niewiarygodne. Czyżbym zaczęła śnić na jawie? Kto wie, w każdym bądź razie na żadne skarby tego świata nie chcę się z niego budzić.
Za osiem miesięcy będę świętować swoje 18 urodziny jednak już w niedzielę dostałam od swoich przyjaciół prezent. Przedstawiam Wam moje dwa Skarby. Dante i Renee. Kochane brzdące i lekkim ADHD i oczętami przez, które miękną mi kolana, gdy na mnie spojrzą. Jak tu ich nie kochać?!
Jeszcze raz Wam Ukochane bardzo dziękuję za spełnienie mojego marzenia. Moja lista marzeń powoli się skraca. Najważniejsze, że pierwsze dwie pozycje mogłam już wykreślić. Spełniły się. : )
8.01.2013
16.12.2012
Hi Deutschland !
Drezno.. Piękne, tajemnicze, świąteczne. Niezaprzeczalnie to miasto wywarło na mnie ogromne wrażenie. Przemykając między kolejnymi uliczkami coraz bardziej mi się podobał. Sprawiał wrażenie tajemniczości i takiego majestatu. Każde miejsce, budynek zawierało w sobie swoją własną historię. Opera, teatr, muzea, akademie. Każde z nich ma swoje opowieści, historie, które przeżyło. Ilu ludzi przechodziło ich korytarzami, śmiało się, płakało. Ile niesamowitych chwil odgrywało się na ich parkietach... To wszystko wiedzą tylko one.
Lubię takie miejsca gdzie czas zatrzymał się na chwilę. Gdzie ludzi nie pędzą tylko spokojnie przemierzają kolejne ulice. Mimo całego mojego zachwytu tym miejscem nie wiem czy mogłabym tam mieszkać. Przyjeżdżać od czasu do czasu by oderwać się od swojej codzienności - owszem, ale mieszkać? Zdecydowanie wolę góry, wieś, las... Ehh z resztą nie ważne gdzie, ważne z kim.
Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami. Małe co nieco na następne dni. :)
Lubię takie miejsca gdzie czas zatrzymał się na chwilę. Gdzie ludzi nie pędzą tylko spokojnie przemierzają kolejne ulice. Mimo całego mojego zachwytu tym miejscem nie wiem czy mogłabym tam mieszkać. Przyjeżdżać od czasu do czasu by oderwać się od swojej codzienności - owszem, ale mieszkać? Zdecydowanie wolę góry, wieś, las... Ehh z resztą nie ważne gdzie, ważne z kim.
Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami. Małe co nieco na następne dni. :)
26.11.2012
Save me from myself
Wielkimi krokami zbliżają się święta. Za dziesięć dni będą Mikołajki. Myślałam nad prezentami dla moich ukochanych osób. Kogoś kto uwielbia wszystko co słodkie, niepoprawną marzycielkę, wiecznie uśmiechniętego 'Królika' i kogoś bez którego nie przeżyję kolejnego dnia. Cztery różne charaktery, priorytety, marzenia, osobowości i istnienia. Jedno jest beztroskie, pełne życia. Pragnie przeżyć każdy dzień tak jakby był ostatnim, na nic mu zdrowy rozsądek i rzeczywistość. Ale jednocześnie jest moją podporą, kimś kto w czasie smutku potrafi wywołać na mojej twarzy beztroskę i uśmiech.
Dalej jest marzycielka. Jest delikatna z niezwykłą, niespotykaną urodą. Marzy o miłości, szczęściu. Zawsze uśmiechnięta mimo niepowodzeń. Jest taką gorejącą iskierką, która ogrzewa swym delikatnym blaskiem. Wspiera i podnosi na duchu przybitą duszę. Mała wielka iskierka nadziei.
Znacie to powiedzenie 'całe życie z wariatami'? Ja mam swojego wariata. Uśmiech nie schodzi mu z twarzy. Na sam widok uśmiecha mi się pyszczek bo wiem, że ten dzień dzięki niej będzie niezapomniany. To stworzenie umie jak nikt inny wysłuchać, pocieszyć. Rozbawić. Nikt tak jak ona tego nie potrafi. Wystarczy jedno spojrzenie, słowo a wszyscy wokół płaczą ze śmiechu/radości. W pewnych chwilach jest dla mnie takim przysłowiowym 'światełkiem w tunelu', nadzieją na poprawę i lepsze dni. Świadomość, że ich mam - prawdziwych(!) przyjaciół, gdzie łączy nas tylko jeden element spajający całą naszą czwórkę. Tym elementem jest wzajemna przyjacielska miłość, którą się darzymy. Wielkie słowa? Nie, w porównaniu z tym jacy są wobec siebie nawzajem i innych mogę śmiało stwierdzić, że są wielkimi ludźmi. Pełnymi uśmiechu, radości i zaufania.
Teraz mam również Ciebie. Duszę bez, której nie wyobrażam sobie życia. Serce, oczy przepełnione miłością. Jesteś każdym moim uśmiechem, łzą, chwilą, oddechem... Przestałam oddychać powietrzem by móc zacząć oddychać miłością. Do Ciebie mam zaufanie jak do nikogo innego. Po dziś dzień zastanawiam się jak to zrobiłeś... Jak sprawiłeś, że Ci zaufałam, ja - istota nieufna. Pokazałeś mi, że istnieje inny, piękniejszy świat. Jesteś moją pierwszą myślą zaraz po przebudzeniu i ostatnią, gdy zasypiam. Chciałabym móc oglądać Twój uśmiech, oczy już do końca życia. Móc oglądać z Tobą miliony filmów, chodzić na długie spacery, tańczyć na wrocławskim chodniku, płakać ze śmiechu od łaskotek, słuchać w kółko tych samych piosenek i wsłuchiwać się w bicie Twojego serca. Jaki chcę prezent na Mikołaja? Więcej takich chwil spędzonych z Tobą. To będzie najpiękniejszy prezent jaki mogłabym sobie wymarzyć!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























